Siedem lat za zabicie Polaka
26.01.2010 Na siedem lat więzienia skazał sąd w Dublienie Słowaka, który zabił swojego polskiego współlokatora za to, że zwrócił mu uwagę na nie gaszenie światła. 33-letni Robert Kwiatkowski zginął na tydzień przed Pierwszą Komunia swojej córki.
Zdarzenie miało miejsce 20 kwietnia 2007 r. w mieszaniu, które Słowak dzielił z Polakiem w Blanchardstown - czytamy w serwisie www.independent.ie.
Jak ustalono, Kwiatkowski - który przyjechał do Irlandii w 2005 r. - udał się do pokoju swojego współlokatora 51-letniego Josefa Szabo i zwrócił uwagę, że nie gasi za sobą światła.
Dwójka ich współlokatorów zeznała, że usłyszeli głośny huk, a kiedy wyszli do przedpokoju, zobaczyli Polaka leżącego na podłodze. Jak zeznali, niedługo przez tym, Szabo przytrzasnął drzwiami rękę Polaka.
Szabo wyszedł z pokoju i udzielił Polakowi pierwszej pomocy.
Śledztwo wykazało, że mocno odurzony Polak zmarł z powodu rany kłutej klatki piersiowej. W pokoju Szabo znaleziono ślady krwi, co miałoby świadczyć o tym, że Polak właśnie tam się wykrwawił.
Skazany zeznał, że Polak pchał jego drzwi, a on, chcąc się pozbyć natrętnego współlokatora, pchał je z drugiej strony. Po chwili usłyszał krzyk, wyszedł do przedpokoju, gdzie zobaczył wymiotującego Kwiatkowskiego. Słowak nie przyznał się do winy.
"Nie mogę zrozumieć, jak można zabić kogoś z tak błahego powodu. Nienawiść w tobie musi być bardzo wielka” - powiedziała do skazanego siostra Kwiatkowskiego Renata, która określiła brata jako radosnego i bardzo pomocnego człowieka.
Sędzia White skazał Słowaka na 7 lat więzienia, w tym ostatnie półtora roku w zawieszeniu.
http://londynek.net/wiadomosci/article?jdnews_id=6546&cat_id=46więcej w kategorii:
Wydarzenia
za to że nie przyznał się powinnien dostać dożywocie...
Pięć i pół lat odsiadki za morderstwo !?!?!?! Przecież to jakaś paranoja !!!