Polecane
Kategoria: Dublin
2011-03-02 12:56:00
Lubię jak dużo się dzieje

Dla Zofii Kozłowskiej osadzenie na miejscu dwa razy większego osobnika to żaden problem. W policyjnym mundurze strzeże porządku na ulicach Dublina – patroluje nie najłatwiejsze rejony – Temple Bar, Pearce Street.

Tam zawsze dużo się dzieje, a interwencja policji potrzebna jest co rusz. Do służb mundurowych wstąpiła na razie jako rezerwistka, na zasadach wolontariatu. Swoje zajęcie traktuje jednak poważnie i marzy, by pewnego dnia zasilić szeregi regularnej policji.

Aneta KUBAS: Twoja przygoda z Irlandią zaczęła się na kilka lat przed wstąpieniem Polski do Unii Europejskiej i napływem rodaków na Zieloną Wyspę...
Zofia KOZŁOWSKA: Rzeczywiście, pierwszy raz przyjechałam tutaj w 1999 roku, za sprawą Irlandczyka, którego poznałam w Wiedniu. Ja zaprosiłam go do Polski, potem on mnie tutaj. Spodobało mi się na tyle, że postarałam się o rok studiów tutaj, na Trinity College. Wtedy byłam studentką socjologii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pracę magisterską pisałam na temat przemian gospodarczych w Irlandii i Polsce.
A.K. Gazeta Polska: Znalazłaś podobieństwa?
Z.K.: Owszem. Ale wtedy te dwa kraje były sobie zupełnie obce. Dla nas Irlandia była jakąś wyspą, gdzieś koło Anglii, a oni kojarzyli nasz kraj wyłącznie z Janem Pawłem II i Wałęsą. Naprawdę byli przekonani, że jest u nas bardzo zimno i żyją niedźwiedzie polarne. O tym przekonałam się, przeprowadzając ankiety do pracy magisterskiej. Poza tym nie mieli żadnych skojarzeń z krajem nad Wisłą.
A.K.: Kiedy przyjechałaś do Irlandii na stałe?
Z.K.: W 2004 roku. Wtedy już było tu więcej Polaków. Wróciłam do swojej pracy, którą wykonywałam na studiach, w sieci sklepów Spar. W międzyczasie szukałam bardziej odpowiadającego mi zajęcia. Ostatecznie trafiłam do UCD, gdzie wykonuję prace administracyjne.
A.K.: Jak trafiłaś do policji?
Z.K.: Garda to moje dodatkowe zajęcie. W związku z tym, że mamy kryzys, policja na razie nie posiada wakatów, jednak, jako że bardzo chciałam pracować w służbach mundurowych, zgłosiłam się do Garda Reserve, czyli służb pomocniczych. Jest to wolontariat, zdobywam doświadczenie, czekając na nabór, który ma być ogłoszony za mniej więcej rok.
A.K.: Co Cię ciągnęło do policji?
Z.K.: Zawsze chciałam wykonywać taką pracę, jednak w Polsce nie odpowiadało mi to, że policjanci noszą ostrą broń. Zawsze bowiem istnieje prawdopodobieństwo, że jeśli posiadasz pistolet, to go użyjesz. A jak miałabym żyć ze świadomością, że kogoś się raniło, czy zabiło. Tutaj mundurowi noszą pałkę i gaz – tym raczej zabić się nie da.
A.K.: Zdarzyło Ci się ich użyć?
Z.K.: Owszem. I podziałało bardzo skutecznie, właściwie wystarczyło, że rozłożyłam tę teleskopową pałkę z litego żelaza, a awanturnik się uspokoił.
A.K.: Jak wygląda nabór do służb pomocniczych policji?
Z.K.: Przede wszystkim osoby, które nie są Irlandczykami, muszą być tutaj od co najmniej pięciu lat. Cały proces trzeba zacząć od wysłania CV na adres podany na stronie publicjobs.ie. Do tego należy dodać kopię świadectwa maturalnego. Następnie czekamy, aż ktoś się z nami skontaktuje i zaprosi na rozmowę kwalifikacyjną. Jeżeli przejdziemy ją pozytywnie, będziemy musieli wypełnić formularz, w którym będą pytania o naszą rodzinę. Następnie odbywa się kolejna rozmowa – tym razem na lokalnej komendzie policji. Później pozostaje badanie lekarskie. Jeżeli przejdziemy pozytywnie wszystkie etapy, przyjdzie czas na szkolenie. Składa się ono z czterech etapów. Jest to weekend w Garda College, na trenie hrabstwa Tipperary, potem kurs z prawa w jednej z komend, następnie znowu weekend w college'u i 40 godzin praktyk na wskazanym posterunku policji. Jeżeli zaliczymy pozytywnie wszystkie etapy, doczekamy się graduacji.
A.K.: To bardzo długi i żmudny proces...
Z.K.: Rzeczywiście, od momentu wysłania CV do uzyskania pagonów w moim wypadku upłynął rok. Trzeba dużego samozaparcia, żeby poświęcić tyle czasu i wysiłku na coś, za co nie ma finansowego wynagrodzenia. Jednak satysfakcja jest niesamowita.
A.K.: Skąd wzięłaś siły, żeby przejść przez te wszystkie etapy?
Z.K.: Zawsze interesowały mnie służby mundurowe i marzę, aby pewnego dnia zostać zawodową policjantką. Irlandia dała mi wiele dobrego – tutaj się usamodzielniłam, mam możliwości rozwoju i czuję, że w ten sposób mogę się temu krajowi odwdzięczyć. Dzięki temu, co robię, czuję się częścią tego społeczeństwa. A bardziej praktyczne powody – cóż, praca w policji jest nieźle płatna i stała.
A.K.: Jakie są Twoje obowiązki?
Z.K.: Przede wszystkim zabezpieczanie masowych imprez, patrolowanie rewiru, sprawdzanie samochodów. Patrole zawsze odbywają się pod opieką zawodowego policjanta.
A.K.: Ile czasu poświęcasz na wolontariat?
Z.K.: Około 8 godzin tygodniowo. Wybieram się na posterunek wtedy, gdy zmiana mojej sekcji nie koliduje z moją pracą zawodową.
A.K.: Czy spotkały Cię jakieś niebezpieczne sytuacje?
Z.K.: Owszem, na przykład początek mojej pracy przypadł na finał mistrzostw świata w piłce nożnej, kiedy to Irlandia przegrała przez francuskiego zawodnika. Na ulicach Dublina doszło do niesnasek między lokalnymi kibicami, a Francuzami. Na Temple Bar na przykład grupa Irlandczyków zaatakowała Francuzów, jeden z napastników rozbił dziewczynie butelkę z winem na twarzy. Ona miała gaz pieprzowy i użyła go. To spowodowało dodatkowe problemy, ponieważ posiadanie gazu na Zielonej Wyspie jest nielegalne, w ogóle nie można go tu wwozić.
A.K.: Dlaczego?
Z.K.: Jest on uznawany za broń. Podobnie jak nóż – tego narzędzia też nie można nosić ze sobą.
A.K.: Czego zatem można używać do samoobrony?
Z.K.: Najlepszy jest lakier do włosów. Można nim skutecznie się obronić, nie wyrządzając nikomu większej krzywdy.
A.K.: Jakie cechy charakteru pomagają w pracy policjanta?
Z.K.: Przede wszystkim opanowanie, policjant nie może dać się sprowokować. Umiejętność pracy z ludźmi, a także umiejętność podporządkowania się przełożonym. Nie jest to zajęcie dla nadmiernego indywidualisty, czy samotnika.
A.K.: Czy fakt, że jesteś Polką, ma jakiś wpływ na Twoją pracę?
Z.K.: Z tym wiąże się anegdota z mojego pierwszego dnia w policji. Przyszłam więc do pracy, przebrałam się w mundur i zameldowałam u sierżanta. Ten powiedział, że ma dla mnie zadanie. W celi siedziało dwóch Polaków, bezdomnych, za jakieś drobne przewinienie. Przełożony kazał mi odczytać im po polsku ich prawa i akt oskarżenia. To też robiłam. Po około dwóch tygodniach jeden z tych mężczyzn zaczepił mnie na ulicy…

Więcej w ....
"Gazeta Polska"


dodany przez: anulkafer (3.52)



Ocena artykułu: 4.28 
Liczba ocen: 2
Odsłon: 2666
więcej w kategorii: Dublin



Komentarze (6)
Pokaż profil Przemek
To była ironia, nawiązanie do wypowiedzi laski z wywiadu, która ma dość idiotyczne poglądy na uzbrojenie policji...
dodany przez: Przemek (3.79)   kiedy: 2011-03-04 00:27:54
Pokaż profil anulkafer
Sorki,"Jitte" ;)
dodany przez: anulkafer (3.52)   kiedy: 2011-03-03 12:16:47
Pokaż profil anulkafer
To się zdecyduj Przemek,bo napisałeś,najpierw,że się nie da ;)

Co do sai to była pierwowzorem :P,później na potrzeby policji,przerobiono i nazwano ją "JETTE",policja posługiwała się nią dośc skutecznie przez wiele lat,a nie zaprzeczysz,że podobne do pałki :P

A co do zabicia Kogokolwiek,to jak się chce to się zabije,a lakier do włosów hmmmm.....,jestem ciekawa jakbyś zareagował dostając nim po oczach :D
dodany przez: anulkafer (3.52)   kiedy: 2011-03-03 12:06:34
Pokaż profil Przemek
Anulkafer, to że nie ma na celu zabicia to jedno, ale zabić się da, tylko trzeba odpowiednio uderzyć...
ps. sai, to nie pałka i służyła do blokowania miecza. Zabic przy pomocy sai jest jeszcze prościej niż pałka, wystarczy pchnać w serduszko...
dodany przez: Przemek (3.79)   kiedy: 2011-03-03 11:04:51
Pokaż profil anulkafer
Polemizowałabym Przemek,w karate występuje broń "sai",wykonywano ją kiedyś z żelaza i w Japonii policja skutecznie nią "operowała",.Nie ma na celu zabicia,ale osłabienie przeciwnika,a co za tym idzie obezwładnienie go.
dodany przez: anulkafer (3.52)   kiedy: 2011-03-02 13:51:30
Pokaż profil Przemek
Pałką z litego żelaza raczej nie da się zabić :)))
A do samoobrony polecają lakier do włosów, ale porypany kraj :)
dodany przez: Przemek (3.79)   kiedy: 2011-03-02 13:22:08


Zaloguj się aby dodać komentarz. Zarejestruj się jeżeli nie posiadasz jeszcze konta.
Kategorie
   

Znajdź Artykuły:

  (wpisz dowolne słowa kluczowe)



Ostatnia Aktywność


Artykuły: Ostatnio Dodane

Najpopularniejsze Tagi